Floyd Landis, amerykański kolarz, który stracił zwycięstwo w Tour de France po pozytywnym teście antydopingowym, przyznał się do systematycznego stosowania niedozwolonych substancji o to samo oskarżając Lance'a Armstronga, doniósł "Wall Street Journal".
Według gazety Landis opisał wszystko w serii listów wysłanych pocztą elektroniczną do władz kolarskich i sponsorów.
Amerykanin, który został pozbawiony zwycięstwa w Tour de France 2006 z powodu podwyższonego poziomu testosteronu, przyznał w nich, że on i inni kolarze z tego kraju przechodzili transfuzję krwi, używali sterydów i stosowali erytropoetynę (EPO).
W listach, które wysłał do władz amerykańskiego związku kolarskiego i Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), stwierdził, że Johan Bruyneel, długoletni trener Armstronga, zapoznał go z metodami stosowania sterydów i dopingu krwi.
Landis przyznał także, że Armstrong, siedmiokrotny triumfator "Wielkiej Pętli", wyjaśniał mu na czym polega zażywanie dopingu.
"W czasie naszych treningów
Armstrong i Bruyneel nie zgodzili się odpowiedzieć na pytania gazety.
Landis został zawieszony
W czerwcu 2008 roku przegrał apelację w tej sprawie przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie.
"Chcę oczyścić swoje sumienie. Nie chcę już dłużej być częścią tego procesu" - powiedział Landis w wywiadzie dla stacji ESPN.
20.05.2010r.
sport.interia.pl





