KOWALCZYK PRZEPROSIŁA BJOERGEN
Justyna Kowalczyk po zakończonym wyścigu na 30 kilometrów przeprosiła swoją rywalkę Marit Bjoergen za wywołanie całej afery z astmą. - Bardzo przepraszam, gdyż to nie był odpowiedni czas, by rozpoczynać taką konwersację - powiedziała polska multimedalistka.
- To nie był atak bezpośrednio na Marit. Dla mnie ona jest bardzo dobrą atletką. Chciałam tylko rozpocząć dyskusję na temat astmy, gdyż mamy w biegach narciarskich problem z tą chorobą. Jest naprawdę wielu sportowców, którzy na nią chorują - powiedziała Polka.- Dla mnie to ideał biegaczki. Ale problem astmy w naszej dyscyplinie nie zniknął, jest wielu chorych i to trzeba jakoś rozwiązać. Dziś już nie czas na komentarze, więcej powiem jak się skończy sezon czyli w Falun. Jeszcze raz przepraszam i zapewniam, że to nie miał być osobisty atak na Marit, tylko zwrócenie uwagi na problem - dodała Kowalczyk w wywiadzie dla Sport.pl
Niektóre leki na astmę, w tym także te które zażywa Norweżka, zawierają substancje zakazane przez Światową Agencję Antydopingową. Wielu sportowców, którzy chorują na tę przypadłość, ma specjalne zezwolenia lekarskie. Dzięki nim mogą zażywać wspomniane specyfiki.
Bjoergen przyznała, że była zaskoczona komentarzami Polki, ale nie żywi do niej urazy: - Byłam trochę rozczarowana, gdy to usłyszałam, ale teraz już o tym zapomniałam. Jestem szczęśliwa, że udało jej się dziś wywalczyć złoto i dla mnie cała historia jest zakończona - powiedziała Norweżka.
28.02.2010r.
sport.pl
Partnerzy
wykonanie Gapi.pl





